Czasem w
życiu człowieka zdarzają się sytuacje, których pamiętać nie chcemy. Ja mam to
za sobą. Moja przeszłość nie jest kolorowa. Nie jestem taka jak inni. Ja mam
nałóg. Przez niego życie przewróciło mi się
do góry nogami i nic nie szło po mojej myśli. Wszyscy się ode mnie odsunęli.
Nawet rodzina. Bo kto chcę się przyznać, że jest spokrewniony z narkomanką?
Siedzę na
podłodze w łazience. Moje uda jak i pośladki dotykają zimnych granatowych płytek.
Kolana podkuliłam pod sama brodę. Teraz myślę, czy jednak mam to zrobić ?
Trzymam w ręce żyletkę. Te głupie cięcia dają mi w jakiś sposób ukojenie. Wiem,
powiecie ,że to głupie, ale tak jest. To taka moja ucieczka od problemów. Przed
chwilą, grzebiąc w szafie znalazłam nasze wspólne zdjęcie. Byliśmy tam
uśmiechnięci, pełni życia. Teraz już tego nie ma. On zapomniał o mnie. Robi
karierę muzyczną, a ja się zadręczam. Przyłożyłam rękę bliżej nadgarstka i zrobiłam
dwie głębokie rany. Znów to samo. Znów to przez niego robię! Czemu on tak po
prostu nie może „wyjść” z mojej głowy ? ...
______________________
Yeahh ! Jak obiecałam dziś jest prolog ! xD Podoba się ?
Buziaki xx
Weronika ;*
O, tak Weła. Podoba się i to bardzo, bardzo, BARDZO.
OdpowiedzUsuńFajnie w Prologu zaczęłaś już kreować postać Rosalie, jak się nie mylę xd
Ciekawie napisany wstęp. Bez większych błędów.
Nie no, serio super <3
Buziaki, kocham Cię xx
Bardzo fajny prolorog !!!
OdpowiedzUsuńOooo :-). Widze, ze robi sie ciekawie. :) szkoda, ze glowna bohaterka sie tnie , mam nadzieje ze niedlugo przestanie sie kaleczyc xd poinformujesz mnie na u-and-me-4ever.blogspot.com
OdpowiedzUsuń